Stosowną rzeczą zdało mi się, książę,

Nędznego starca do więzienia posłać.

Jego wiek, tytuł jego mają urok

Zdolny pospólstwa serca doń przyciągnąć,

I lance nasze zaciężne obrócić

Przeciw nam samym. Dla tych samych przyczyn

W jednym więzieniu zamknąłem królową,

A jutro albo na dniu oznaczonym

Tam ich przywiodę, gdzie sąd wasz zasiądzie.

Dziś krwią i potem jesteśmy oblani,