Nie może waszym równą być zasługom.

Każdy przyjaciel z naszych rąk odbierze

Cnót swych zapłatę, każdy nieprzyjaciel

Wychyli kielich należnej goryczy.

O, patrzcie, patrzcie!

KRÓL LEAR

I biedny mój błazen

Był powieszony! Nie, nie, nie chcę życia!

Ach! I dlaczegóż pies, koń i szczur żyje,

A ty bez ducha? Nigdy już nie wrócisz.