Prawda, pani.

GONERIL

We dnie i w nocy krzywdzi mnie, co chwila

Jakichś się nowych dopuszcza wybryków,

Które porządek domu wywracają.

Ale nie myślę dłużej tego znosić.

Jego rycerze co dzień niesforniejsi,

On sam o lada fraszkę nas strofuje.

Nie chcę go widzieć, gdy z łowów powróci,

A zapytany, powiedz, żem jest chora.