Toć i ja go wezmę na służbę. Oto mój kapturek.
Daje swój kaptur Kentowi.
KRÓL LEAR
Piękny mój błazenku, jak się masz?
BŁAZEN
Najlepiejbyś zrobił, paniczu, gdybyś wdział mój kapturek.
KENT
Dlaczego, błazenku?
BŁAZEN
Dlaczego? Dlatego, że stajesz po stronie, która wpadła w niełaskę. Wierzaj mi, jeśli nie możesz uśmiechać się, jak wiatr zawieje, zakatarzysz się niedługo. Weź przeto mój kaptur. Patrz, ten jegomość wygnał dwie ze swoich córek, a trzeciej dał błogosławieństwo mimo woli. Jeśli pójdziesz za jego przykładem, chcąc nie chcąc, musisz nosić mój kapturek. — Co tam nowego, wujaszku? Ale ja bym pragnął mieć dwa kaptury i dwie córki.