Nic z maskarady. Wiatr pomyślny wieje,
Bassanio siada na okręt za chwilę:
Dwudziestu posłów wypchnąłem za wami.
GRACJANO
Nie ja się smucę, że płyniem tak nagle;
Już rozwinięte chciałbym widzieć żagle.
Wychodzą.
SCENA VII
Belmont. Sala w domu Porcji.
Przy odgłosie trąb wchodzą Porcja, Książę Maroka i ich orszaki.