Baw się i całą twoją obróć baczność

Ku twym zalotom, miłosnym oznakom,

Które ci w Belmont jedynie przystoją«.

Gdy mówił, łzy mu błyszczały w źrenicach;

Podał mu rękę z odwróconą twarzą,

A z głębokiego uczucia wyrazem

Ścisnął mu dłonie — i tak się rozstali.

SOLANIO

Dla niego tylko życie zda się kochać.

Idźmy do niego, szukajmy rozrywek,