Abyś nie dodał, że krewnym jest twoim,
Gdy tak marnujesz dowcip swój świąteczny.
Śpieszmy, Nerisso; posłaniec tak grzeczny
Wart, żeby jego przyjąć powitanie.
NERISSA
Niech to Bassanio będzie, daj, o Panie!
Wychodzą.
AKT TRZECI
SCENA I
Ulica w Wenecji.