Bo jeśli w nagłym zmylisz się wyborze,
Utracam miłe twoje towarzystwo.
Coś mi tu szepce (ale to nie miłość),
Że bym cię stracić nie chciała; wiesz dobrze,
Podobnej rady nie daje nienawiść.
Bojąc się, żebyś źle mnie nie zrozumiał,
Choć dziewic myśli dziewic są językiem,
Chciałabym parę wstrzymać cię miesięcy,
Nim pójdziesz ręki mej szukać w wyborze.
Wprawdzie bym mogła wskazać ci szkatułkę,