Więc przejdźmy raczej do innej rozmowy.
Słuchaj mnie teraz, Lorenzo, w twych rękach
Zostawiam cały zarząd mego domu
Aż do powrotu Bassania. Co do mnie,
Tajną przysięgą niebu ślubowałam,
Że na modlitwach i na rozmyślaniu
Z Nerissą, jedną tylko towarzyszką,
Czas będę pędzić do powrotu męża.
Jest cichy klasztor, odległy dwie mile147,
Tam się zamkniemy. Nie odmawiaj, proszę,