O zakład, że gdy wdziejemy przebranie,

Ja będę chłopcem piękniejszym od ciebie,

Z dzielniejszą gracją nosić będą sztylet,

Piskliwym głosem wyrostka rozmawiać,

Wąziuchne kroki na chód zmieniać męski,

Prawić o bójkach jak młodzik chełpliwy,

Kłamać, jak wielkie kochały mnie damy,

Jak je w grób moja wpychała oziębłość;

»Nie moja wina — dołożę ze skruchą —

Byłoby lepiej, gdybym ich nie zabił«.