W takiej jak ta nocy
Tysbe174, z traw rosę lękliwie strząsając,
Lwa groźnym cieniem nagle przerażona,
Z trwogą pierzchnęła.
LORENZO
W takiej jak ta nocy
Dydona175, w ręku z gałązką wierzbową,
Na pustym brzegu wzywała kochanka,
Ażeby wrócił.
W takiej jak ta nocy
Tysbe174, z traw rosę lękliwie strząsając,
Lwa groźnym cieniem nagle przerażona,
Z trwogą pierzchnęła.
W takiej jak ta nocy
Dydona175, w ręku z gałązką wierzbową,
Na pustym brzegu wzywała kochanka,
Ażeby wrócił.