Jestem Stefano, przynoszę wiadomość,
Że pani moja jeszcze przed świtaniem
Do Belmont wróci. Teraz u stóp krzyża
Klęczy w pokorze i zanosi modły
O dnie szczęśliwe swojego zamęścia.
LORENZO
Kto z nią przybywa?
STEFANO
Nikt oprócz Nerissy
I pustelnika. Czy pan już powrócił?