On właśnie. Ze wszystkich mężczyzn, na których biedne moje oczy poglądały kiedykolwiek, on najgodniejszy pięknej żony.
PORCJA
Pamiętam go dobrze; o ile pamiętam, pochwały twojej godny.
Wchodzi Służący.
Cóż tam za wieści?
SŁUŻĄCY
Czterej cudzoziemcy pytają się o panią, chcą ją pożegnać. Przyjechał także goniec piątego, księcia Maroka, z doniesieniem, że książę, pan jego, wieczorem tu przybywa.
PORCJA
Gdybym tak szczerze powitać mogła piątego, jak mogę czterech pierwszych pożegnać, cieszyłabym się z jego przyjazdu. Jeśli ma przymioty świętego, a cerę diabła36, wolałabym go za spowiednika niż za zalotnika.
Idźmy, Nerisso. Prowadź nas do sali.