I ojcem królów długiego szeregu.

Jeżeli prawda z ich ust może płynąć,

Jak się na tobie, Makbecie, sprawdziło,

Czemu, co było dla ciebie proroctwem,

Nie ma być także proroctwem i dla mnie,

Nie ma do góry podnieść mych nadziei?

Dość tego, cicho!

Przy odgłosie trąb wchodzą: Makbet, jako król, Lady Makbet, jako królowa, Lennox, Ross, Panowie, Panie i Służba.

MAKBET

To nasz gość najdroższy.