W której oddycha, zagładą mi grozi.

Chociaż mam siłę, aby go otwarcie

Znieść z moich oczu, wolą mą czyn pokryć;

Wstrzymać się muszę przez konieczne względy

Na spólnych jego i moich przyjaciół,

Których miłości nie mogę postradać.

Płakać go będę, choć go sam obalę.

Dlatego liczę dziś na pomoc waszą,

Aby rzecz ukryć przed źrenicą świata

Przez mnogie względy nieskończonej wagi.