Stały jak skała, wolny jak powietrze,

Owiewające skrzydłem ziemię całą;

Lecz teraz jestem znów zapakowany,

Zamurowany, przybity, przykuty

Do szpetnej trwogi i powątpiewania.

Ale przynajmniej Banko jest bezpieczny?

1 MORDERCA

Bezpieczny, królu, w rowie teraz mieszka,

A ran dwadzieścia czerwieni mu głowę,

Z których najmniejszą uciekłoby życie.