MAKBET

A więc żyj, Makdufie!

Bo czegóż mogę lękać się od ciebie?

Lecz żeby pewność podwoić pewnością,

Wezmę rękojmię przeznaczeń — ty umrzesz,

Ażebym bladej powiedzieć mógł trwodze:

„Kłamiesz!”, spokojnie spał mimo piorunów.

Pioruny. Pokazuje się Dziecko w koronie, z drzewem w ręku.

Któż to w postaci królewskiego dziecka

Wstaje, na czole niosąc niemowlęcym