LADY MAKBET
Precz stąd, przeklęta plamo! Precz! Powtarzam. — Raz, dwa! A więc czas już wziąć się do dzieła. Czarne jest piekło! Wstydź się, mój mężu, wstydź się! Być żołnierzem a trwożyć się! Czemuż się mamy lękać, że wie ktoś o tym, skoro nikt nie może zawezwać naszej potęgi do zdania liczby? Kto by jednak mógł myśleć, że starzec miał jeszcze tyle krwi w swoich żyłach!
DOKTOR
Czy słyszysz?
LADY MAKBET
Tan Fife’u miał żonę; a gdzie ona teraz? Jak to? Nigdyż te ręce nie będą czyste? Dość tego! Mój mężu, dość tego! Twoje szaleństwo psuje wszystko.
DOKTOR
Oddal się! Oddal się! Dowiedziałaś się, czego nie należało ci wiedzieć.
DAMA
Jestem przynajmniej pewna, że ona powiedziała, czego nie należało jej powiedzieć.