Alarm. — Wchodzi Makduf.

MAKDUF

Z tej strony wrzawa. Pokaż się, tyranie!

Bo jeśli zginiesz, a nie z mojej ręki,

Dzieci i żony duch skarżyć się będzie.

Najemnych kernów54 nie mam serca rąbać,

Z tobą chcę walczyć, Makbecie, lub szablę

Niewyszczerbioną włożę znów do pochwy.

Tam jesteś pewno, bo ten szczęk orężów

Zda się pierwszego głosić wojownika.