Duchy, morderczych towarzysze myśli,

Do mnie tu! duszę moją odniewieśćcie24,

A najczarniejszym jadem okrucieństwa

Od stóp do głowy napełńcie mnie całą!

Krew moją zgęśćcie, zamknijcie szczeliny,

Którymi wkraść by mogła się zgryzota,

By żadnych ludzkich uczuć nawiedzenie

Mym nie zachwiało okrutnym zamiarem,

Nie rozdzieliło myśli od spełnienia!

Wejdźcie w pierś moją, mleko w żółć przemieńcie,