A rzecz się uda. Skoro Duncan zaśnie —

Męcząca podróż sen mu ześle łatwy —

Dwóch jego dworzan tak winem upoję,

Że pamięć wszelka, ta mózgu strażnica,

W dym się ulotni, siedlisko rozumu

W alembik przejdzie; kiedy w śnie zwierzęcym,

Jak gdyby w śmierci, natura ich legnie,

Czegóż z Duncanem nie potrafim zrobić?

Trudnoż nam będzie na pijanych dworzan

Naszego dzieła całą zwalić winę?