Zaledwo męstwem wsparta sprawiedliwość

Z placu potyczki zniosła kernów śmiecie,

Gdy król norweski, który na nas czyhał,

Z świeżym zastępem, z wyostrzoną bronią.

Rozpoczął atak.

KRÓL DUNKAN

Czy to nie strwożyło

Mych wodzów dzielnych, Makbeta i Banka?

ŻOŁNIERZ

O tak, jak stado wróbli trwoży orła,