Widzę cię jednak w dotykalnym kształcie

Jak sztylet, który z pochwy tej wyciągam.

Ty drogę, którą miałem iść, wskazujesz

Tam, gdziem miał użyć takiego narzędzia.

Oczy me innych zmysłów są igraszką,

Lub mi od wszystkich innych służą wierniej.

Ciągle cię widzę; na twej rękojeści

I twym brzeszczocie widzę krwi kropelki,

Których przed chwilą jeszcze tam nie było.

Wszystko to mara! — Krwawe przedsięwzięcie