Do dziś, gdy parę kochanków widziałem,

Tylkom się dziwił, tylko uśmiechałem.

Wychodzi.

SCENA TRZECIA

Izba w więzieniu. Wchodzą Książę przebrany za mnicha, Stróż więzienia.

KSIĄŻĘ

Witam cię, stróżu! Wszak ze stróżem mówię?

STRÓŻ

Tak jest, mój ojcze, jakie twe żądanie?

KSIĄŻĘ