Nie kradnij?
LUCJO
To właśnie przykazanie wyskrobał.
PIERWSZY SZLACHCIC
Bo to przykazanie nakazywało kapitanowi i jego ludziom wyrzec się własnego rzemiosła; boć, żeby kraść, wypłynęli. Nie ma między nami jednego żołnierza, który by odmawiając modlitwy przed obiadem, smakował w prośbie, która błaga o pokój.
DRUGI SZLACHCIC
Nie słyszałem jednego żołnierza sarkającego na tę modlitwę.
LUCJO
Coś mi się wszystko zdaje, że nie byłeś tam nigdy, gdzie odmawiają modlitwy.