IZABELA
O, bydlę przeklęte!
Podły nędzniku, tchórzu wiarołomny,
Chcesz się wybawić kosztem mojej cnoty?
Powiedz, czy nie jest prawie kazirodztwem
Żywota szukać w hańbie własnej siostry?
Co ja mam myśleć? Przebacz mi, o Boże!
Lecz wierność matki zda mi się wątpliwa,
Bo niepodobna, by z krwi mego ojca
Taka wyrodna strzeliła latorośl.