Ale jej rozum nie pozwala mówić,
Bo cnoty mojej taka jest powaga,
Że kto by na nią chuchnąć się poważył,
Marnie przepadnie. Klaudio żyłby teraz,
Gdyby nie trwoga, że niesforny młokos
Zapragnie kiedyś pomścić się za życie,
Kupione drogo siostry jego hańbą.
Co bym dał jednak, gdyby on żył jeszcze!
Lecz gdy się raz kto z drogi cnoty skręci,
Wszystko źle idzie mimo dobrych chęci.