Chodź teraz ze mną, za niedługą chwilę

Przyjdzie nas drugi pozdrowić przyjaciel.

Wychodzą.

SCENA SZÓSTA

Ulica niedaleko bramy. Wchodzą Izabela i Mariana.

IZABELA

Wstręt jakiś czuję mówić z ogródkami,

Całą bym prawdę wolała powiedzieć;

Lecz oskarżenie do ciebie należy,

Ja z mojej strony zrobię, co przykazał,