Byłoby krzywdą, gdybym się ją ważył

Jak tajemnicę zamknąć w głębi serca;

Jej się należy obrona spiżowa

Od zębów czasu, pyłu zapomnienia.

Daj mi twą rękę; niechaj lud mój widzi

W zewnętrznych znakach duszy mojej myśli,

A ty, Eskalus, stań po drugiej stronie,

Niech mnie podeprą dwa moje filary.

Piotr i Izabela posuwają się naprzód.

MNICH PIOTR