Przeciw któremu skargę zanosicie.
LUCJO
To jest wisielec, o którym mówiłem.
ESKALUS
Jak to, bezbożny i bezwstydny mnichu,
Nie dość, żeś podszczuł biedne te niewiasty,
By dostojnego oskarżyły męża,
Jeszcze ci trzeba bezecnym językiem
Łotrem go w jego obecności nazwać,
Zuchwałą myślą wyżej jeszcze sięgnąć,