Gdyby uklękła przez litość dla ciebie,

Duch by jej brata z kamiennego łoża

Powstał i gniewny od stóp ją mych porwał.

MARIANA

Klęknij, o klęknij przy mnie, Izabelo!

Milcząc dłoń podnieś, a ja mówić będę.

Mówią, że nawet najcnotliwsi ludzie

Z wad są zlepieni i dla wad swych właśnie

Zdają się lepsi; i tak jest z mym mężem.

O, czy mi twoich nie pożyczysz kolan?