STRÓŻ
To on jest, mój książę.
KSIĄŻĘ
O tym człowieku mówił mi braciszek.
Harda, jak słyszę, w ciele twoim dusza,
Niczego za tym światem się nie lęka;
I wedle twojej żyłeś dotąd wiary.
Wyrok twój zapadł, ale ci przebaczam
Ziemskie twe grzechy i tylko wymagam,
Żebyś korzystał z mego miłosierdzia