A mnie od ciężkich zasłonić wyrzutów.
By jego rządom przypatrzeć się bliżej,
Niby braciszek twojego zakonu
Odwiedzę władcę i lud mu podległy.
Daj mi więc habit i naucz mnie, proszę,
Jak się mam trzymać, bym uszedł za mnicha.
W wolniejszej chwili obszerniej wyłożę
Moje powody; teraz jeszcze słowo:
Angelo, człowiek sumienny, surowy
I zawsze baczny na zawistnych sądy,