ŁOKIEĆ
Z pozwoleniem waszej dostojności, jestem ubogi konstabel jego książęcej mości, a nazywam się Łokieć. Stoję na sprawiedliwości i przyprowadzam przed waszą dostojność dwóch znanych dobroczyńców.
ANGELO
Dobroczyńców? Cóż to za dobroczyńcy? Czy nie chcesz czasem powiedzieć złoczyńców?
ŁOKIEĆ
Jeśli tak się waszej dostojności podoba. Nie wiem ja dobrze, czym oni są, ale to wiem i tego jestem pewny, że wierutne z nich hultaje, że nie ma w nich okruszyny bezbożności, którą dobry chrześcijan mieć powinien.
ESKALUS
Sprawa doskonale wyłożona; dowodzi mądrości urzędnika.
ANGELO
Ciągnij rzecz dalej. Co to za ludzie? Imię twoje Łokieć; czemu nie mówisz, panie Łokciu?