Wychodzi.
STRÓŻ
Raz jeszcze spytam, jaka jego wola;
Może przebaczy — to grzech jakby we śnie,
Grzech wspólny wszystkim i sektom, i wiekom,
A on za grzech ten gardłem ma zapłacić!
Wchodzi Angelo.
ANGELO
Czego chcesz, stróżu?
Wychodzi.
Raz jeszcze spytam, jaka jego wola;
Może przebaczy — to grzech jakby we śnie,
Grzech wspólny wszystkim i sektom, i wiekom,
A on za grzech ten gardłem ma zapłacić!
Wchodzi Angelo.
Czego chcesz, stróżu?