Weźcie go! — Jago, zbież miasta ulice,

Uspokój ludzi, zbudzonych tą burdą.

Pójdź, Desdemono; żołnierza jest losem,

Sen balsamiczny wojny zrywać głosem.

Wychodzą wszyscy prócz Jaga i Kassja.

JAGO

Jakże, poruczniku, czy jesteś raniony?

KASSJO

Bez nadziei ratunku.

JAGO