EMILIA

Dzień dobry, Kassjo! Mocno ubolewam

Nad twym nieszczęściem; wszystko się naprawi.

Wódz o tej sprawie z żoną teraz mówi;

Ona cię broni, Murzyn odpowiada,

Żeś ranił męża z wielkim tu znaczeniem

I wielkim wpływem, że cię przez roztropność

Oddalić musiał, ale, że cię kocha,

Że miłość jego i bez protektorów

Pierwszą sposobność uchwyci bez zwłoki,