BRABANCJO
Mówisz o kradzieży;
Wszak to Wenecja, dom mój nie stodoła.
RODERIGO
Panie Brabancjo, przychodzę do ciebie
W całej prostocie i szczerości ducha.
JAGO
Należysz, jak widzę, mój panie, do liczby ludzi, którzy nie chcą służyć Bogu, jeśli im diabeł to radzi. Przychodzimy oddać ci usługę, a ty, biorąc nas za łotrów, wolisz, żeby się twoja córka odstanowiła z afrykańskim ogierem; chcesz, żeby twoje wnuki rżały do ciebie; chcesz mieć rumaki za kuzynów, a za kuzynki klacze.
BRABANCJO
Kto jesteś? wyuzdany nędzniku!