Kassjo noc spędził w jednym ze mną łóżku —

Ja z bólu zębów oka nie zmrużyłem —

Są pewni ludzie niespokojnej duszy,

Co przez sen czasem o sprawach swych mruczą:

Takim jest Kassjo. Tej nocy słyszałem,

Jak przez sen mówił: „Słodka Desdemono,

Bądźmy ostrożni, tajmy naszą miłość!”

Potem dłoń moją chwycił, ściskał, mówiąc:

„Słodkie stworzenie!” Potem mnie całował,

Jakby chciał wyrwać z korzeniem całunki