DESDEMONA

W takim go stanie nigdy nie widziałam.

Tak jest, spostrzegam, w chustce czary były.

Co za nieszczęście, że ją utraciłam!

EMILIA

Poznajem mężów nie w rok ni w dwa lata.

Naprzód są tylko żołądkiem, my strawą,

Którą łakomo, chciwie pożerają,

A nasyceni odpychają z wstrętem.

Lecz widzę, Kassjo z mym mężem nadchodzi.