Dusza, choć wielkich spraw zajęta myślą,

Z małymi walczy. Tak bywa zazwyczaj.

Niech nas zaboli palec, wnet rozleje

Po zdrowych członkach uczucie boleści.

Zresztą pomyślmy, człowiek nie jest Bogiem,

Nie można zawsze od niego wymagać

Dni jak dzień ślubu. O łaj mnie, Emilio!

Niezręczny szermierz, chciałam w mojej duszy

Skarżyć Otella o niedobre serce,

Lecz widzę, że mych przekupiłam świadków,