Lica bym moje na kuźnię przemienił,

A skromność moją na węgiel w niej spalił,

Gdybym chciał twoje czyny rozpowiadać.

Coś popełniła? Na czyny twe niebo,

Nos swój zatyka, księżyc oczy mruży;

Rozpustny wietrzyk, co wszystko całuje,

Chowa się z wstydu wśród ziemskich przepaści,

Słuchać ich nie chcąc! Ha, coś popełniła?

Ty nierządnico bezczelna!

DESDEMONA