W dniu każdym jasna czynów jego piękność
Mnie szpetnym robi, a przy tym, co gorsza,
Otello mógłby wszystko mu wyjawić.
On musi zginąć! Tak! Otóż nadchodzi.
Wchodzi Kassjo.
RODERIGO
Chód mi ten znany; to on.
Wybiega z zasadzki i uderza Kassja.
Giń, nędzniku!