Cała twa istność drga od namiętności;
Wszystko strasznego coś tu zapowiada;
Lecz mam nadzieję, że nie mnie ta groźba.
OTELLO
Milcz!
DESDEMONA
Będę, mężu. Lecz o co mnie skarżysz?
OTELLO
Tą chustkę, którąm dał ci w upominku,
Którąm tak kochał, ty Kassjowi dałaś.