A i ty miej litość!

Nie obraziłam ciebie nigdy, nigdy!

Inną miłością nie kochałam Kassja,

Jak tą, na którą niebo przyzwoliło.

Jam mu żadnego nie dała podarku.

OTELLO

Na Boga! Chustkęm w jego ręku widział.

Krzywoprzysięstwem serce me na kamień

Zmieniasz, przymuszasz, abym czyn mój nazwał

Morderstwem, gdy go brałem za ofiarę.