On, mąż twój, mówię. Czy mnie nie rozumiesz?

Twój mąż, przyjaciel mój, uczciwy Jago.

EMILIA

Jeśli tak mówił, niechaj po pół grama

Co dzień przeklętej jego duszy gnije!

Kłamca bezczelny! Zbyt tylko kochała

Swój lekkomyślny wybór a potworny.

OTELLO

Ha!

EMILIA