On uszedł, ale żonę zamordował.
MONTANO
Ha, łotr nikczemny! Zachowajcie oręż,
Który z Murzyna dłoni odebrałem.
Drzwi te obsadźcie; niechaj wprzódy zginie,
Nim próg przestąpi; ja biegnę tymczasem
Za tym zbrodniarzem, za tym potępieńcem.
Wychodzą: Montano i Gracjano.
OTELLO
Nie mam odwagi; lada dzieciuch może