Mów o mnie tak, jak jestem; nic nie ujmij,

Lecz nic nie dodaj przez złośliwość serca.

Mów, że niemądrze, ale zbyt kochałem;

Obcy zazdrości, gdy ją raz uczułem,

Ostateczności dosięgnąłem granic;

Że jak Indianin głupi odrzuciłem

Perłę niż całe jego plemię droższą;

Że oczy moje, choć do łez niezwykłe,

Roniły krople jak arabskie drzewa

Gummy woniące. Wszystko to opowiedz,