Trzeba nam twojej rady i pomocy.

BRABANCJO

Mnie trzeba waszej. Przebacz, dobry książę,

Ani mój urząd, ani sprawy państwa

Sen mój przerwały. Narodowe troski

Obce są dla mnie, bo prywatna boleść

Pędem gwałtownym, jak potopu wody,

Topi, pożera wszystkie inne żale,

Sama niezmienna.

DOŻA WENECKI