Prawiłem później o moich wędrówkach,

O głuchych puszczach, o wielkich jaskiniach,

O dzikich skałach trącających niebo,

Jak ciąg powieści nastręczał kolejno,

O kanibalach, co krew ludzką piją,

Antropofagach, o ludziach, co głowy

Pod ramionami mają. Desdemona

Wszystkiego pilnie słuchała, lecz nieraz

Wzywał ją od nas zarząd gospodarstwa;

Skoro się tylko zdołała ułatwić,